Miejsce spotkania: CCZ - Ptaszyckiego 6
Sędziowie:

Pozbawili złudzeń

Zgodnie z przedmeczowymi zapowiedziami przebiegała pierwsza połowa poniedziałkowej potyczki. Stroną przeważającą pozostawał Majorel. Lider w pełni panował nad boiskowymi wydarzeniami i już na przerwę udał się z trzybramkową zaliczką. Spora w tym zasługa Yurii Druziuka, który trafił dwukrotnie, jak i Stanislava Grondzesvskiego. Kiedy wydawało się, że po zmianie stron kolejne gole zimowego debiutanta są tylko kwestią czasu, do głosu zaczęło dochodzić Sygnity. Doświadczony rywal najpierw pokusił się o premierowego gola autorstwa Mateusza Latawskiego, a potem złapał przysłowiowy kontakt za sprawą Wiesława Marca. Na wyrównanie zabrakło jednak pomysłu, a zdobyta w samej końcówce bramka Jana Nowosada całkowicie pozbawiła team Piotra Szweda marzeń o punktowych zdobyczach. Tym sam Majorel wygrywa swój czwarty bój i pozostaje samodzielnym liderem III Ligi A.