Od 2:5 do 6:5!
Rafis potwierdza medalowe aspiracje. „Błękitni” rewanżują się Estate Zina za porażkę z pierwszej kolejki (1:4). Po niespełna dwudziestu pięciu minutach nic na to nie wskazywało. Juri Ziniak i jego koledzy prowadzili różnicą kilku goli, ale ostatnie minuty były zabójcze w wykonaniu zespołu Rafała Kabata. Rafis od stanu 2:5 wyszedł na 6:5, dzięki bramkom Darka Nowaka, Marcina Kowalczyka i dubletowi Grześka Stasika. W tabeli Rafis powiększa przewagę nad wczorajszym rywalem do dziewięciu punktów, wciąż pozostając w kontakcie z czołową dwójką!