Bezpośredni rywale w walce o utrzymanie
Po pierwszej połowie, którą Rigor Mortis przegrał 0:2, nic nie zapowiadało, że ,,Bordowi'', radzący sobie w tym meczu z konieczności bez podstawowego bramkarza, osiągną korzystny rezultat. Sygnał do odrabiania strat dał Bartek Lepa, a kilkanaście sekund później był już remis! Dwa ciosy w niespełna minutę podłamały ,,Czerwonych'', którzy stracili w tym spotkaniu jeszcze trzy gole i przegrali ważny pojedynek z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie.