Faworyt zrobił swoje
Tempa nie zwalnia Elita-Bud. Tym razem obrońca tytułu nie dał szans zawsze groźnemu beniaminkowi, imponując w każdym elemencie piłkarskiego rzemiosła. W ofensywie błyszczał niezawodny Andrii Pishchevskyi, który do dwóch bramek „dorzucił” taką samą liczbę asyst. W defensywie bezbłędnie zaprezentowali się obrońcy, a czyste konto zachował dobrze dysponowany Norbert Jasowicz. Wszystko to sprawia, że zawodnicy w białych koszulkach z kompletem 18 punktów pewnie przewodzą ligowej stawce!