Znowu zaskoczenie...
Trzeci mecz XI kolejki i trzecia niespodzianka. Kto by się spodziewał, że zespoły z pierwszej trójki pogubią punkty z niżej notowanymi rywalami. Tak też się stało w przypadku Capgemini, które nie wykorzystało potknięć najgroźniejszych rywali i uległo Diamondowi. To z kolei powoduje, że Diamond włącza się do walki o medale. Ekipa Łukasza Batora już w pierwszej odsłonie wypracowała sobie dwubramkowe prowadzenie, a po zmianie stron szybko podwyższyła na 3:0. To pozwoliło Diamondowi na kontrolowanie rezultatu w kolejnych minutach. Dobry mecz rozegrał Jakub Tomana, który do dwóch goli dorzucił tyle samo asyst.