Dobre złego początki
Kiedy w 3 minucie Polplast na prowadzenie wyprowadził Vladyslav Shaposhnikov wydawało się, że spora niespodzianka może stać się faktem. Bar Mateo wysnuł jednak odpowiednie wnioski i nie tylko szybko wyrównał, ale i zapewnił sobie już do przerwy sporą zaliczkę. Oprócz Krzysztofa Koselaka do siatki trafili Patryk Moskal i Jakub Rozwadowski. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie i to „Różowi” mogli cieszyć się z czwartego triumfu i pozostania na wysokim drugim miejscu w ligowej tabeli. Oby tak dalej!