Spory niedosyt
O sporym niedosycie mogą mówić zawodnicy EPAM-u. Do przerwy po bramce Antona Hermana prowadzili 1:0. W drugiej połowie na wydarzenia boiskowe odpowiednio zareagował Maksim Fedarovich, ale jak się potem okazało, później do głosu doszły już Stawy Zjednoczone i to ekipa Sebastiana Kozaka zgarnęła komplet punktów w tej parze. Do remisu doprowadził sam kapitan, a wygraną zapewnił Jarek Jaźwiecki. W tabeli EPAM jest tuż nad strefą spadkową, a Stawy Zjednoczone plasują się na najniższym stopniu podium, z drugoligowymi aspiracjami.