Lider zrobił swoje...
Formy w trakcie wymuszonej przerwy nie straciła drużyna Angel Poland Group. Co prawda lider tabeli powoli rozkręcał się w meczu z Kimberly-Clark i po pierwszej połowie prowadził skromnie 1:0. Jednak w drugiej odsłonie przyspieszył i kolejnymi pięcioma golami przypieczętował swoją wygraną. Po zmianie stron zrobiło się ciekawie. Najpierw pierwszego rzutu karnego nie wykorzystał Mateusz Skrzyszowski, jednak chwilę później większą skutecznością wykazał się Damian Duda i od tego momentu Angel Poland Group miało już z górki.