Po raz dziewiąty
Był to już dziewiąty bezpośredni pojedynek SSC Internazionale z Rigorem Mortis, które zawsze były niezwykle wyrównane. Nie inaczej było i wczoraj, choć w końcówce graczom w granatowych koszulkach zabrakło sił i skuteczności i „Bordowi” wypracowali sobie lekką przewagę, którą dowieźli do ostatniego gwizdka! A to ogromna zasługa Michała Kisielewskiego, który ustrzelił wczoraj hat-tricka. Dobre zawody rozegrał także Paweł Weresiński, który miał udział przy trzech golach Rigoru Mortis.