Emocjonalny rollercoaster
Początek meczu dla Tomka Dudy to był prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Nie wykorzystał on rzutu karnego – jego intencje wyczuł Maciek Budziński, parując piłkę na rzut rożny. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Grześka Sroczyka gracz z ,,jedenastką’’ na plecach w końcu dopiął swego i mógł odetchnąć z ulgą. ICEO ruszyło do odrabiania strat, ale nadziało się na kontrę i mieliśmy 2:0. Kontakt z LGBS-em złapał Maciek Kozieł, ale jak się później okazało, było to tylko trafienie honorowe. Na nic zdały się rajdy Mateusza Klisia, który w jednej akcji założył trzy ,,siatki’’ przeciwnikowi! Gola do szatni zdobył Dzmitry Ramancou, a po przerwie oponenta dobijali: Michał Szaruga i Grzesiek Sroczyk.