Mogło być wyżej
Na zakończenie zmagań z III ligą A wicelider podejmował przedostatnią drużynę, faworyt był więc tylko jeden. Zaskakująco przebiegała pierwsza połowa, Asseco Poland grało jak równy z równym z faworytem nie tylko spotkania ale również ligi. Druga część spotkania to już zupełnie inna historia, a bramki strzelali tylko Linczowski i spółka. DOMTOM gdyby wykazał się wyższą skutecznością, wygrałby zdecydowanie wyżej, ale pomimo wielu sytuacji licznik zatrzymał się na siedmiu trafieniach i walka o tytuł mistrzowski nadal trwa.