Na zero z tyłu
Przez pierwsze dwadzieścia trzy minuty zespoły zdawały się nie moc znaleść recepty na bramkarza rywali. Wynik otworzyli taksówkarze strzałem Mateusza Gomularza, który to kilka chwil później powiększył prowadzenie o kolejnego gola. Pomimo zaciętej walki i nieustających prób Colorexu strzelenia chociaż honorowej bramki spotkanie zwycięsko zakończyli taksówkarze nie tracąc ani jednej bramki.