XI kolejkę I grupy I ligi kończył mecz wicelidera, A.S.A. z ostatnią w tabeli ekipą Airline Accounting Center. Znający wyniki poprzednich meczy granatowi wiedzieli, że wobec przegranej Przedszkola ich przewaga nad resztą stawki zostanie utrzymana. Do spotkania podeszli więc delikatnie rozprężeni, co starało się wykorzystać A.A.C. Strzał z dystansu Sroczyka był bliski powodzenia, podobnie jak próba samotnego rajdu Ramancou przeciwko trzem obrońcom. Czegoś jednak cały czas brakowało. Obu ekipom trudno było o klarowne sytuacje podbramkowe, jednak z czasem lepsza technicznie (i liczniejsza kadrowo) drużyna z drugiego miejsca zaczęła zyskiwać przewagę. Efektem tego był gol po rajdzie prawą stroną Grzegorza Bauera. Żółci za nic nie chcieli się poddać i ambitnie walczyli, ostatecznie trafiając do bramki strzeżonej przez Dzięgiela 3 razy. Wicelider był jednak o dwa gole lepszy. Trafiali dla niego, oprócz wspomnianego Bauera: Lipiński, Matera, Przysiężniak oraz Maj.
W ostatnim meczu kolejki lepszy okazał się drugi w tabeli zespół A.S.A. Długie fragmenty wyrównanej i zaciętej gry pokazały jednak, że A.A.C. nie zasłużył na pozycję w tabeli, którą aktualnie zajmuje.