Spotkanie idealnie rozpoczęło się dla Shella, który po kilku minutach prowadził już 2:0. Pierwszy cios Kolporterowi zadał Dariusz Nowak, a drugi wyprowadził Marcin Czarzasty, uderzając mocno z dystansu. „Kolporterowcy” długo nie mogli otrząsnąć się po tych dwóch straconych bramkach. Nastąpiło to dopiero pod koniec pierwszej połowy. Sprytnie rozegrany rzut wolny zamienili na gola, autorstwa Bartłomieja Bobera. Gospodarze jeszcze przed przerwą odpowiedzieli trafieniem Konrada Podsiadło. W drugich dwudziestu minutach dzielił i rządził Shell. Z woleja na 4:1 trafił Dariusz Nowak. Po indywidualnej akcji blisko piątego gola dla „Shellowców” był Paweł Kalinowski. Starał się odpowiedzieć Janusz Dziaduła, ale jego uderzenia z dystansu mijały bramkę oponenta, albo pewnie interweniował golkiper. W końcówce rozwiązał się prawdziwy worek z bramkami. W przeciągu niespełna dwóch minut Shell zdobył trzy gole. Rozmiary porażki zmniejszył Bartłomiej Bober.