Nie mogło być inaczej...
Grające w osłabionym składzie Sappi wysoko uległo Infosys. Gracze w w biało-błękitnych strojach nie pozostawili złudzeń rywalom w sześcioosobowym zestawieniu. Już do przerwy mieliśmy pewne prowadzenie Infosys 4:0, a po zmianie stron ekipie Pawła Bulowskiego grało się jeszcze łatwiej w związku z utratą sił w szeregach rywali. Ostatecznie zespół Infosys wygrał 12:1, jednak nadal zajmuje przedostatnie miejsce w ligowej tabeli. Warto zwrócić uwagę, że aż siedem z dwunastu goli było autorstwa Pawła Tryki, który nie miał litości pod bramką rywali.