Piękny gol zapewnia remis
Nie zawiodło spotkanie dwóch ekip marzących o medalach. Pierwsza połowa padła łupem Capgemini, które dwukrotnie wychodziło na skromne prowadzenie. O ile jeszcze gol Szymona Stachury spotkał się z ripostą Bartłomieja Łacha, o tyle trafienie Jakuba Sarada pozostało bez echa. CRAFT PARTNER nie zamierzał składać broni i po zmianie stron nie tylko wyrównał, ale i za sprawą niezawodnego kapitana – Macieja Pietraszaka triumfował 3:2. Ostatnie słowo należało jednak do Javiera Currasa, a piękny gol po uderzeniu w samo okienko sprawiło, że oba teamy opuszczają boisko przy ulicy Dekerta bogatsze o jedno „oczko”.