Na „zero z tyłu”
Już po dwudziestu minutach było praktycznie po meczu. Byli gracze Sław-Montu, występujący w tym sezonie w Angel Poland Group, rozmontowali defensywę Kimberly-Clark i na przerwę debiutant schodził, prowadząc 3:0. W drugiej części Kamil Kożuch i spółka próbowali coś wskórać, zmniejszyć rozmiary porażki, ale popełnione błędy przy wyprowadzaniu piłki z własnego pola karnego były opłakane w skutkach. „Granatowi” wygrywają pewnie i zachowują pierwsze „czyste konto” w tym sezonie. Dzięki tej wygranej, wskakują na fotel lidera.