Nie ma mocnych na "Apo"!
Chwile grozy przeżyli zawodnicy KADRY GAP, którzy prowadzili już w starciu ze State Street 3:0, jednak później Nibeiscy zdobyli dwa szybkie gole i złapali kontakt bramkowy z niekwestionowanym faworytem. To jednak dobrze podziało na KADRĘ, która jeszce przed przerwą wypracowała sobie dwie bramki przewagi, a po zmianie stron już niezagrożona mknęła po zwycięstwo. Zwalniać nie zamierza Piotr Apostolski, który tym razem do czterech goli dołożył dwie asysty i rozgrywa rewelacyjny sezon. Świetnie układała się współpraca wspomnianego zawodnika z Tomaszem Kawą i Yehozem Drozdovem.