Odpalili po przerwie
Świetnie rozegrana druga połowa przez Armatis zaważyła o przekonywującym zwycięstwie zespołu w białych trykotach. Wcześniej pojedynek miał wyrównany przebieg. Pierwsza połowa zakończyła się remisem, a na wstępie drugiej Vicenti wyszło na prowadzenie. Armatis jednak ekspresowo wyrównał, a następnie pognał w kierunku wygranej. Duża w tym zasługa Mateusza Ziółki, który w ostatnich 15. minutach był nie do zatrzymania. Lewonożny napastnik Armatisa zapisał na swoim koncie cztery trafienia.