Dużo emocji
Sporo strachu faworyzowanej Petardzie napędzili Amigosi. Gracze z szachownicą na koszulkach do przerwy prowadzili pewnie 2:0 po golach Wojciecha Batki i kapitana Artura Turka. Po zmianie stron jednak inicjatywa należała do zawodników w Czerwonych koszulkach. Co wiecej mieli oni wszystko w swoich rękach by doprowadzić do wyrównania. Zmarnowany rzut karny i trafienie Leo Visbala jasno pokazaują, że międzynarodowa ekipa mogła wyszarpać przynajmniej jeden punkt. Tak się jednak nie stało i to FC Petarda cieszy się z kolejnego kompletu punktów.