Trafił „szóstkę”
Elita-Bud, mająca już zapewniony tytuł mistrzowski, nie pozostawiła żadnych złudzeń Brothermowi. Ekipa w biało-czarnych strojach już po pierwszej połowie prowadziła 3:0, a klasycznego hat-tricka skompletował Andrii Pishchevskyi. W drugiej części spotkania Ukrainiec dorzucił kolejne trzy trafienia, a w samej końcówce asystę przy golu Sebastiana Mandzelowskiego. Kapitan złotego beniaminka walczy o koronę króla strzelców. Honor przegranych uratował Damian Świątek, który wykorzystał podanie Krzyśka Miśkowca.