„Żółci” w tarapatach!
Z pewnością nie tak mecz z zamykającą tabelę firmą Andea wyobrażało sobie Dynamo Kraków Anik Union. Beniaminek prowadził wprawdzie po pierwszej połowie 2:1, jednak „Niebiescy” szukali okazji do wyrównania. Sztuka ta udała się za sprawą Kamila Foltmana, a spora niespodzianka wisiała na włosku. Ostatnie słowo należało jednak do świetnie dysponowanego Serhii Yelysieieva. Jego świetne uderzenie z rzutu wolnego sprawiło, że to „Żółci” dopisują pełną pulę i pozostają na dającym awans drugim miejscu!