Na zero z tyłu
Na pierwszego gola w tym meczu musieliśmy czekać aż do 7 minuty kiedy to gospodarze otwarli wynik. Obie ekipy prezentowały bardzo dobrą i zaciętą grę. Jednak taki wynik utrzymywał się aż do 28 minuty, gdy to Hays podwyższył na 2:0. Przez dalszą część meczu obie drużyny próbowały trafić do siatki rywala jednak bez skutku. Dopiero w ostatnich sekundach meczu Hays pokonał bramkarza gości i całe spotkanie zakończyło się rezultatem 3:0.