Zabrakło czasu
Mecz trzymał w napięciu aż do ostatniego gwizdka sędziego! Do samego końca ważyły się losy rywalizacji IP GBSC z EC Engineering. Skończyła się ona niespodzianką, bo w takich kategoriach należy rozpatrywać wygraną „Biało-czarnych”. Odpowiednio zareagowali na szybko straconego gola i na przerwę schodzili, prowadząc 3:1! To nie był dzień Patryka Podgórniego, który w dwunastej minucie, ale nie wykorzystał rzutu karnego. Po zmianie stron Wojtek Flak podwyższył prowadzenie (4:1) i kiedy wydawało się, że jest już po meczu, IP GBSC ruszyło w szaleńczą pogoń. Czasu starczyło jedynie na zmniejszenie rozmiarów porażki.