Raz na wozie raz pod wozem
Pierwsze dwadzieścia jeden minut tego meczu należało do zespołu z Centrum Kultury i Sportu z Miechowa, który pomimo wielu podejść rywali w białych koszulkach nie stracił ani jednej bramki, jednocześnie zdobywając trzy. Dopiero wtedy Profix zaczął gonić wynik i na dziewięć minut przed końcem złapał kontakt. Czarni cały czas stali się utrzymać przewagę, jednak zdeterminowany Profix wciąż atakując w końcu wyrównał wynik, by chwile później wyjść na jednobramkowe prowadzenie. Rzutem na taśmę zespół z Miechowa wyrównał wynik, przez co podzielił się punktami z rywalami.