Stoiski spokój defensora...
Dzięki bardzo dobrej drugiej połowie Tradebox wysoko pokonał Fedex i nadal idzie "łeb w łeb z Grupą Heban. Fioletowi w pierwszej odsłonie porwadzili pewnie 2:0, jednak tuż przed przerwą Mnif Anis zdobył gola kontaktowego i zawodnicy w białych koszulkach zyskali sporo nadziei na przed drugą odsłoną. Te jednak okazały się płone. Tradebox szybko wrzucił drugi bieg i odjechał z wynikiem. Duża w tym zasługa Emila Wikło, który był zaporą nie do przejścia w defensywie, a do tego zachował stoicki spokój wykorzystając dwa rzuty karne.