Od 0:2 do 3:2!
Dwa gole Rafała Wilkołka, który bardzo dobrze wprowadził się do zespołu Prisjakt dawały „Biało-czarnym” wydawać by się mogło bezpieczną przewagę. Kuba Skrzyniarz i spółka chyba zbyt szybko uwierzyli, że uda się po raz drugi w tym sezonie pokonać FedEx. Kontakt złapał Bartek Żak, wyrównał Kuba Kubicki, a bramkę na wagę wygranej w 34. minucie zdobył Łukasz Orzechowski. Ofiarnym wślizgiem próbował go jeszcze zatrzymać Michał Zyguła, ale niestety bezskutecznie. Gracz FedEx huknął pod poprzeczkę, a Kamil Porabik mógł tylko po raz trzeci wyciągnąć piłkę z siatki.