Na zero z tyłu
Swoje zrobił Team Spirit, który pewnie pokonał j-labs. Zawodnicy w czarnych strojach objęli szybkie prowadzenie, które z kolejnymi minutami skrupulatnie podwyższali. Spora w tym zasługa Pawła Sali, który najpierw otworzył wynik, a potem do swojego dorobku „dorzucił” trzy asysty. Wtórowali mu strzelec dwóch bramek Karol Kowalski i ustalający wynik Damian Kasprzyk. Tym samym team Szymona Marciniaka robi milowy krok w stronę awansu do II Ligi. Porażka zaś powoduję, że szansę na medale definitywnie tracą „Niebiescy”.