A może tak bez bramkarza cały sezon?
Po raz kolejny w tym sezonie zespół LGBS wyszedł na boisku bez nominalnego bramkarza i między słupkami stanął jeden z zawodników z pola. Jak się okazuje drużyna ta notuje w takim zestawieniu całkiem niezłe wyniki i można zażartować czy aby nie lepiej grać tak przez cały sezon. LGBS więcej zdrowia zostawia broniąc dostępu do bramki, a gracze ofensywnie bardzo dobrze czują się w szybkich atakach. Pierwsza połowa to duże posiadanie piłki przez graczy MPO, ale niewiele sytuacji bramkowych. Po błędzie obrońców w wyprowadzeniu piłki gola zdobył Przemysław Gajewski i właśnie wynikiem 1:0 dla LGBS zakończyła się pierwsza połowa gry. Druga połowa to w dalszym ciągu przewaga MPO, ale również dochodzenie do sytuacji bramkowych. Na 1:1 strzelił Grzegorz Korneluk. Po tej bramce MPO stworzyło sobie jeszcze kilka niezłych szans na strzelenie gola, ale albo świetnie bronił bramkarz albo gracze w niebieskich koszulkach nie trafiali w światło bramki. Dużo lepszą skuteczność zaprezentował za to wspomniany wyżej Gajewski. Zawodnik LGBS w ostatnich minutach meczu dołożył do swojego dorobku jeszcze 2 trafienia, dzięki czemu skończył mecz z hat-trickiem i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo.