Nie pozostawili złudzeń
Wicelider tabeli w pojedynku z trzecią od końca drużyną, stawiany był w roli zdecydowanego faworyta. Początek meczu dla Krzysztofa Nieckarza i spółki nie układał się pomyślnie, a nieoczekiwanie pierwszego gola zdobył Marcin Bąbała i Amara mogła cieszyć się z prowadzenia. Na wyrównanie musieliśmy czekać do dziesiątej minuty, co sprawiło, że pierwsza wyrównana polowa zakończyła się remisem. Drugie dwadzieścia minut to już zupełnie inny obraz gry. Huraganowe ataki sunęły na bramkę Amary, odmieniony Limbud zaprezentował wysoką skuteczność i przede wszystkim jakość gry, jakiej oczekuje się od wicelidera. Bramki w drużynie Limbudu zdobywał prawie każdy, a po dwa trafienia zanotowali Wajda i Górski. Budowlańcy dzięki zwycięstwu umocnili się na drugim stopniu podium tuż za Sław-Montem.