Sprawiedliwy remis
Ciekawe widowisko stworzyły dwie znajdujące się w dolnych rejonach tabeli drużyny. W pierwszej odsłonie stroną przeważającą był BLACKLABEL&10A. Ekipa Kamila Kuliga dwukrotnie wychodziła na skromne prowadzenie. O ile jeszcze gol Pawła Fusa spotkał się z szybką ripostą Bartłomieja Wiecha, o tyle piękne uderzenie Marcina Butanowicza pozostało bez echa. Po zmianie stron swoich szans do wyrównania szukał Revolut. Trud ten nagrodzony został po pół godzinie batalii, a bramka Wiktora Tendery sprawiła, że obie ekipy opuszczają obiekt przy ulicy Ptaszyckiego bogatsze o jedno „oczko”.