Pierwszy raz
Zakończyła się fantastyczna seria 31 meczów bez porażk ABARTu. Sposób na ekipę w charakterystycznych koszulkach znalazło MSHG. Granatowi z dużą motywacją przystąpili do tego meczu, tworząc szczelną defensywę i będąc bardzo groźni w kontratakach. Kacper Kęska i Przemek Porębski wygrywali pojedynki indywidualne, co przełożyło się na dogodne okazję których zawodnicy MSHG nie marnowali, W odpowiedzi Remigiusz Mikosiński dobrze współpracował z Erykiem Wilantem, jednak hattrick pierwszego z wymienionych i trzy asysty drugiego to było za mało by ograć MSHG.