Robi się ciekawie
Bardzo cenne zwycięstwo zgarnął Fluvius. Dośc powiedzieć, że gracze w białych trykotach przegrywali do przerwy 2:3 i po zmianie stron byli w stanie odwrócić losy rywalizacji by ostatecznie zwyciężyć 6:5. MSHG nie wystarczył hattrick Przemysława Porębskiego i dublet Yana Halenova. Fluvius miał po swojej stronie świetnie dysponowanego Mateusza Jędrysiaka, autora czterech trafień. Po jednym golu dołożyli Piotr Węgrzyn i Michał Bonczar. Sytuacja na granicy strefy spadkowy robi się bardzo ciekawa wobec zwyżkującej formy Fluviusa i Amary.