Potwierdzali przewagę
Jacobs powoli zapomina o poprzednim sezonie i robi wszystko, co w jego mocy, aby jak najszybciej wrócić na drugoligowy poziom. „Niebiescy” już w czwartej minucie objęli prowadzenie, a Konrada Naworola pokonał Mateusz Kowalski. Chwilę później golkiper PKO Banku Polskiego musiał drugi raz wyciągać piłkę z siatki (Kamil Misiura). „Bankowcy” zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy przełamali strzelecki impas, ale gol Krzyśka Koniecznego okazał jedynym zrywem. Przewaga Jacobsa rosła, a kolejne gole tylko ją potwierdzały. Ostatecznie pojedynek zakończył się pewną wygraną – 6:1.