Kosztowne potknięcie
Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem wiadome było, że tylko triumf pozwoli V4 Group pozostać w walce o podium na swoich zasadach. Smay nie zamierzało jednak składać broni, a świetny mecz rozgrywał Santos Mazrui. Zawodnik ten najpierw otworzył rezultat z rzutu karnego, po przerwie zaś zripostował cios Macieja Bałazińskiego. Chwilę później swoje zrobił również kapitan – Łukasz Tarko. Nadzieję na przynajmniej remis przywrócił jeszcze w końcówce Mateusz Maślanka, lecz by doprowadzić do wyrównania zabrakło już czasu. Tym samym zimowy debiutant ponosi siódmą zimową porażkę i aby wciąż marzyć o brązie musi teraz wyczekiwać korzystnego wyniku Amigos FC z KRK Lions.