Zagrali na wysoką notę
Mateusz Gruszecki na początku spotkania obronił rzut karny. W całym meczu skapitulował tylko raz, po strzale Mikołaja Fischera. W pozostałych sytuacjach spisywał się bez zarzutu. Podobnie zresztą, jak jego vis-a-vis Jurek Linczowski. Golkipera „Redaktorów” w samej końcówce zaskoczył Przemek Ciałowicz, wykonując błyskawicznie rzut wolny z okolic środka boiska. Obaj bramkarze zagrali na wysoką notę, ale muszą zadowolić się podziałem punktów.