Pierwszy mecz wieczoru pomiędzy Porta Kraków i HCL Poland był pełen walki i ogromnych emocji wśród zawodników. Nie brakowało ostrych starć, kontrowersji i niespodziewanych zwrotów akcji. W pierwszych minutach meczu ekipa Porty objęła prowadzenie po bramce Jakuba Wierzbanowskiego parę minut później wyrównał Carlo Molicca, który trafił do siatki między nogami bramkarza. Nim skończyła się pierwsza połowa ekipa „obcokrajowców” zdołała objąć prowadzenie dzięki Matteo Forte. Przerwa podziała mobilizująco na oba zespoły, które w drugiej części spotkania walczyły ambitnie o każdy cm na boisku. Lepiej tym razem zaczęli gracze HCL, a konkretnie Fabio Andre Dias Medeiros który powiększył prowadzenie. Następna bramka Jakuba Wierzbanowskiego należała do Gospodarzy. Wydawać by się mogło, że po trafieniu Ugochukwu Francis Ozurumba HCL będzie kontrolował wynik, który doprowadzi ich do zwycięstwa… stało się jednak inaczej. Dzięki Dominikowi Stefanowskiemu i Sławomirowi Jurkowi Porta Kraków potrafiła doprowadzić do wyrównania poprzez konsekwentną grę do samego końca.