A mogło być inaczej…
Kiedy po sześciu minutach spotkania to Armatis-lc Polska cieszył się z dwubramkowego prowadzenia za sprawą Mateusza Barona i Daniela Banasika wydawało się, że spora niespodzianka stanie się faktem. Z takim obrotem spraw nie zamierzał jednak pogodzić się Cognizant II. Tuż przed zmianą stron przysłowiowy kontakt złapał Ozzy Karakas, a zaraz po przerwie wyrównał Joao Oliveira. Chwilę później swojego kandydata do pudła sezonu zgłosił niżej notowany zespół, kiedy to z najbliższej odległości nie trafił do pustej wręcz bramki. A że jak mawia znane piłkarskie porzekadło – niewykorzystane okazję lubią się mścić, to po pół godzinie potyczki szalę zwycięstwa na korzyść Cognizant II przechylił wspominany wyżej Karakas. Tym samym „Biało-Niebiescy” wygrywają po raz trzeci i w pełni zasłużenie zadomawiają się na najniższym stopniu podium.