Znowu remis
Drugie starcie i znowu zawodnicy obu ekip muszą zadowolić się punktem! W lipcu było 1:1, a w rewanżu oglądaliśmy aż dziesięć bramek. Kilka z nich było przedniej urody! Większy niedosyt może czuć Dedax, który w drugiej połowie po dwóch trafieniach Piotrka Bigosińskiego prowadził już 4:2. FedEx miał jednak w swoim składzie Kamila Kaczmarczyka, który do pięknego trafienia z pierwszej połowy dorzucił kolejne dwa, znowu zza pola karnego. Kamil Kiełbasa strzelił na 5:4 i kiedy wydawało się, że „Seledynowi” dowiozą tę minimalną przewagę, wynik spotkania ustalił Kamil Kościelniak.