Nie odpuszczają
AMARA do samego końca – skąd my to znamy – walczy o utrzymanie. Ekipa Marcina Bąbały po zatrzymaniu Zmączonych, tym razem rozprawiła się z EPAM-em. Choć po golach Ilia Charniayeva i Michała Rutkowskiego to „Niebiescy” prowadzili 2:0, ale ostatnie dziesięć minut rywalizacji należało już do „Aptekarzy”. Pogoń rozpoczął Artur Boroń, wyrównał Arek Rojewski, a szalę na korzyść AMARY przechylił Paweł Sikora! AMARA ma już tyle samo punktów, co BNP, ale mecz rozegrany mniej. Utrzymanie wciąż jest w zasięgu niezwykle doświadczonego teamu.