Zła seria trwa…
Z pewnością nie tak powrót na piłkarskie boiska wyobrażała sobie Grupa Heban. Zawodnicy w białych koszulkach szybko objęli skromne prowadzenie za sprawą Krzysztofa Wasieczki, jednak nieoczekiwanie na przerwę udali się już przy wyniku 1:4. Swoje zrobili bowiem Dmitro Dashkov, Krystian Nawrot i Jacek Gabryś. Po zmianie stron nadzieję na chociażby remis próbował dwukrotnie przywracać Jakub Kupiec, jednak trafienie Krzysztofa Marka wystarczyło, by „Granatowi” opuścili balon przy ulicy Dekerta bogatsi o trzy „oczka”.