Nie wszystko stracone?
Ostatniego słowa w kwestii walki o medale nie powiedziało SSC Internazionale. „Granatowi” pokonali Angel Poland Group, mimo, że do przerwy przegrywali aż 1:3. Dwa gole Mateusza Skrzyszowskiego jak i trafienie Antoniego Sienkiewicza okazały się jednak zbyt małym kalibrem, by wywalczyć chociażby „oczko”. Po zmianie stron swoją wysoką formę potwierdzili Krystian Nawrot, Filip Fanderowski i Patryk Sławek. Tym samym Dariusz Gałek i spółka z nawiązką odrabiają poniesione straty i ruszają w pościg za czołówką. Oby tak dalej!