Pechowy początek
O sporym pechu może mówić Akylbek Muratbek, który w trzeciej minucie zaskoczył własnego golkipera i skierował piłkę do własnej siatki! „Fioletowi” próbowali szybko wyrównać stan rywalizacji, ale długo nie mogli znaleźć sposobu na team z Niepołomic. Co więcej, to Accenture straciło gola „do szatni”, a na listę strzelców wpisał się Michał Gąsior. Defensywę Pratt&Whitney udało się przełamać zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy, ale kontaktowy gol Jordiego Oliwveiry Badolato, jak się później okazało, był ostatnim trafieniem w tej potyczce.