Tata strzela, aż miło
Gołym okiem widać było, który zespół nie tak dawno świętował mistrzostwo Extraklasy, a który żegna się z biznesligową elitą. Korporaci byli tylko tłem dla zespołu Andrija Pishchevskyiego, który w efektowny sposób uczcił narodziny trzeciego dziecka. Tata strzela, aż miło! Ukrainiec zdobył siedem z jedenastu goli, dorzucając dwie asysty i umocnił się na czele klasyfikacji indywidualnych. Oprócz niego na listę strzelców wpisali się Filip Lesak (2), Tomek Świder i Sebastian Mandzelowski. Rozmiary porażki Korporatów zmniejszali Filip Dobosz (2) i Krystian Pać.