Tym razem remis
Shell, po dwóch porażkach z rzędu, do starcia z HAYS przystąpił podwójnie zmotywowany. Eric Djeukam Monkam i jego koledzy celują w ,,pudło'' i jeśli chcą powrócić do drugiej ligi, muszą zacząć regularnie punktować. Na gola przyszło nam czekać aż do piętnastej minuty. Wcześniej na boisku mieliśmy dużo walki w środkowej strefie boiska, a kiedy akcja przenosiła się pod jedną lub drugą bramkę, brakowało skuteczności. Po kwadransie swego dopiął Konrad Podsiadły, ale odpowiedź rywala była natychmiastowa. Shell jeszcze przed końcem pierwszej części ponownie objął prowadzenie, ale o początku drugiej będzie chciał szybko zapomnieć. HAYS od stanu 1:2 wyszedł na prowadzenie 3:2! Dużą w tym zasługa Roberta Malawskiego, który najpierw asystował, a następnie sam wpisał się na listę strzelców. Ambitnie walczący Shell podniósł się z łopatek i wyrwał ten punkt.