Na zero z tyłu
Bardzo dobrze w nowym sezonie wystartowało Accenture. „Fioletowi” od początku szukali okazji do otwarcia wyniku, a swego dopięli po niespełna kwadransie. Dobrym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się wtedy Mohamed Maayen. Po zmianie stron wyrównać próbowało PepsiCo. Brak skuteczności skarcony został po pół godzinie walki, gdy podanie niezawodnego kapitana – Vitalii Surmachevskyiego na gola zamienił Tolga Yanik.