Bez niespodzianki
Swoje zrobił faworyzowany team Krzysztofa Chlebdy. Marzący o medalach WELDBUD/JF/GEO szybko objął prowadzenie za sprawą niezawodnego kapitana, a potem powiększył zaliczkę tuż przed przerwą po wykończeniu Mieszka Pacanowskiego. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, a na pochwałę zasługuję piękne uderzenie Adriana Sikory. Dla pokonanych honorowo trafił Maksymilian Wróbel, a wykończenie to daję nadzieję na przełamanie przeciwko Krakowski Barmanom.