Bezcenne zwycięstwo!
Od mocnego uderzenia rundę rewanżową rozpoczęła Andea. Faworyzowani „Niebiescy” już po 5 minutach prowadzili 2:0, a gole Andrzeja Pierwoły i Sebastiana Musiała zapewniły ogromny margines błędu. Nadzieję na dobry rezultat jeszcze przed zmianą stron w szeregi Grass Valley przywrócili niezawodni Dawid Górzański i Michał Ryś, lecz już po przerwie całkowicie złudzeń o chociażby „oczku” beniaminka pozbawił wspominany wyżej Musiał. Triumf team Radosława Woźniaka cieszy tym bardziej, że za sprawą potknięcia MPO Kraków znalazł się na podium. Oby tak dalej!