Bez niespodzianki
Nie było niespodzianki w starciu zespołów z dwóch zgoła odmiennych biegunów tabeli. Faworyzowany Armatis-lc Polska od początku do końca w pełni panował nad boiskowymi wydarzeniami. Team Daniela Banasika już w pierwszej połowie zadał trzy zabójcze ciosy. Po dwóch trafieniach Albertino Cotripy do siatki trafił Roger Kwey. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, a swój dobry występ dwoma golami przypieczętował Gloire Babingui. Dodając do tego czyste konto Łukasza Chankowskiego jasnym stało się, że Armatis-lc Polska powróci do rozgrywek po świątecznej przerwie okupując fotel lidera III Ligi C.