Zabrakło czasu
Kiedy w 9 minucie Somfy na prowadzenie wyprowadził Jakub Kucharczyk wydawało się, że zawodnicy w białych koszulkach mogą sprawić sporą niespodziankę. Na cios ten jednak bezbłędnie zareagował CREADIS. Jeszcze przed zmianą stron najpierw stan boju wyrównał Krzysztof Mrugała, a potem do siatki trafił Mateusz Szeląg. Najlepszy snajper nie zwolnił tempa dorzucając po przerwie drugiego gola i potwierdził, że od jego formy zależeć może sukces walki o srebro. W końcówce rozmiary przegranej zniwelował Maciej Wasilewski, jednak na kolejne ciosy zabrakło już czasu.